Zaloguj się przez Drawsko Pomorskie MAGAZYN DRAWSKI niezależny portal informacji lokalnych

zapomniałem hasło
 

Dziś jest 23 November 2017r. jest to 327 dzień roku. Do końca roku pozostało 38 dni. Imieniny: Adeli, Felicyty, Klemensa ... wszystkim solenizantom składamy najserdeczniejsze życzenia




 

Pochwała prostactwa?

2017-11-13 20:14:27 (komentarzy: 0, wyświetleń: 469)

Poleć na:          

Nasz język to nie wytwór kultury i wychowania, lecz typowo ludzkich instynktów wytworzonych w toku ewolucji i głęboko zapisanych w naszej biologii. Tak twierdzi Steven Pinker, Żyd o polskich korzeniach. A więc w odwiecznej walce kultury z naturą ta ostatnia zwycięża? Jeżeli tak, to należy się spodziewać, że nadejdzie czas, kiedy kocięta, jagnięta, prosięta i szczenięta przemówią do nas po ludzku, bo przecież ewolucja jest procesem, który trwa i któremu podlegają wszystkie gatunki istot żywych. Ciekawe, co sądzą na ten temat nie tylko językoznawcy?
Natomiast XX wiek był, jak twierdzi Pinker, mimo dwóch wojen światowych i Holocaustu, najłagodniejszy w historii. Co o tym myślą nie tylko historycy, lecz także pobratymcy Pinkera? Trudno przypuszczać, że podzielają ten pogląd.
Prowokacyjnie brzmią tezy zawarte w naukowych dziełach tegoż psychologa i językoznawcy. I niech nikt nie sądzi, że sprowadzam je do absurdu. One po prostu są absurdalne.
Ten polski Żyd za oceanem urósł do rangi geniusza. Tu trzeba napomknąć o tym, że amerykańska hierarchia wartości różni się od europejskiej, a robione tam kariery nie zawsze budzą i w Polsce, i w Europie poklask, podziw i szacunek. Polski cielęcy zachwyt i podziw dla wszystkiego, co amerykańskie, to relikt minionej epoki. Dzisiaj Ameryka nie jest już „ziemią obiecaną”, czyli upragnioną i wymarzoną krainą wolności, demokracji i dostatku . To wszystko mamy już u siebie. A margines biedy jest wszędzie, w krajach najbogatszych także, ale jest on tam nie zjawiskiem systemowym, lecz efektem jednostkowych patologii, uzależnień i społecznego nieprzystosowania.
Prof. Pinker mówi, że skoro ewolucja dała nam język jako narzędzie o funkcji komunikatywnej i poznawczej, to używajmy go jak kto chce i jak potrafi. Reguły poprawnościowe to wynalazek wszelkiej maści purystów językowych i lingwistycznych maniaków. Pospolici nieucy tak postrzegają np. profesorów Bralczyka czy Miodka. To oni rzekomo wymyślają wszelkie poprawnościowe zasady i normy. Tymczasem jest to stereotyp pokutujący wśród tych, którzy mają znikomą wiedzę na temat mechanizmów rozwojowych języka. Siła sprawcza ich powstawania jest inna. Liczy się głównie tzw. uzus, czyli powszechny zwyczaj językowy. To on ma moc obowiązującą. Językoznawcy mogą tylko podejmować próby korygowania pewnych językowych zwyczajów i nawyków, tak, aby nie niszczyły wewnętrznej logiki i struktury języka jako systemu znaków, jako kodu społecznego. Dlatego w ocenie poprawności środków językowych liczy się kryterium ich zgodności z systemem języka. Ma się rozumieć, że ważne jest także kryterium przydatności funkcjonalnej, dające prymat formom wyrazistym i ekonomicznym.
Według Stevena Pinkera armia belfrów egzekwująca przestrzeganie zasad ortografii, ortoepii, składni, fleksji, frazeologii, stylistyki sprawia, że posługiwanie się językiem staje się torturą dla milionów młodych ludzi. Należy z tym zerwać, bo to zabija język, który jest kodem żywym. Pinker proponuje więcej wolności w naszej codziennej praktyce językowej i prawo do błędu, wedle zasady - „errare humanum est”. I tak się dzieje, armia półanalfabetów rośnie w tempie zastraszającym. Świadczy o tym choćby nasza powszednia „polszczyzna internetowa”.
Poglądy te, mające być przewrotem na miarę kopernikańską, guru współczesnej psychologii i lingwistyki zawarł w dziele pt. „Poczucie stylu: Przewodnik o pisaniu w XXI wieku dla ludzi myślących”.
Ten proponowany „kopernikański” przewrót to po prostu autopromocja prof. Pinkera w stylu czysto amerykańskim – niefrasobliwa, hałaśliwa, nie cofająca się przed tezami z pogranicza absurdu – byle tylko zwrócić na siebie uwagę i być na topie. W ten sposób prof. Pinker świadomie bądź mimowolnie wygłasza pochwałę prostactwa.
Posługiwanie się językiem nie ma nic wspólnego z amatorskim pichceniem potraw czy nauką tańca metodą prób i błędów. Jeśli wszyscy pozwolimy sobie na skrajny językowy indywidualizm i „wolną amerykankę” (skrajny liberalizm), jeśli uznamy, że normy językowe tylko nas krępują, doprowadzimy do totalnego chaosu i destrukcji.
W Polsce w XVII w. nieznajomość łaciny utrudniała, a nawet niekiedy uniemożliwiała porozumiewanie się, gdyż polszczyzna była zachwaszczona ponad wszelką miarę wtrętami łacińskojęzycznymi. Dzisiaj takie skutki powoduje nieznajomość języka angielskiego, który w tempie zastraszającym pleni się w polszczyźnie. Zapożyczenia są uzasadnione tylko tam, gdzie nie ma odpowiednich form w języku ojczystym lub formy istniejące są mniej funkcjonalne. My natomiast ulegamy modzie na angielszczyznę, owczemu pędowi i snobizmowi. Do językowego chaosu prowadzi także fakt, że każdy pragnie posługiwać się własnym idiolektem, czyli swoim indywidualnym kodem językowym, bo tak jest najwygodniej.
Sławomir Mrożek już dawno uczył nas, że gdzie wszystko jest możliwe, tam już nic nie jest możliwe.

Dla MAGAZYNU DRAWSKIEGO - Eugeniusz Suchorypa

Wróć do listy »

Liczba komentarzy: 0

Aby dodać komentarz zaloguj się na swoje konto







Polecane foto-galerie:

55 lat Nadleśnictwo Drawsko 2017r.
DRAGON 17 Odwrót
Boże Ciało w Drawsku Pomorskim 2017r.
V Manewry Ratownicze Czaplinek 2017r.
72 Rocznica zdobycia Drawska Pomorskiego
START BISON DRAWSKO 2017
NATO w DRAWSKU POMORSKIM
Orszak Trzech Króli Drawsko Pomorskie 2017r
Drawskie Prezentacje Tańca 2016r

Nasi partnerzy:


Ostatnio dodane firmyOstatnio dodane firmy:

BITWY ŁUCZNIKÓW (Archery Tag)
STEAK HOUSE & GRILL

Nazwa firmy:

STEAK HOUSE & GRILL

Lokalizacja, branża:

zachodniopomorskie | Restauracje

PREWEN-POŻ Zakład Pożarniczy

 
WYSZUKAJ FIRMĘ