O krok bliżej zagadki „U-boota”. Stary niemiecki album ze zdjęciami prowadzi nas do sekretów jeziora Drawsko (gm. Czaplinek). To na jego dnie ma spoczywać „Wunderwaffe”.

Na album z niespotykanymi dotąd zdjęciami z dawnego Tempelburga natrafił na internetowej aukcji Dariusz de Lorm (Akcja Jezioro Tajemnic, Stowarzyszenie Tempelburg). Sprzedawcą okazał się – zastrzegający anonimowość – potomek osoby, która kierowała pracą organizacji RAD w tym mieście (Służba Pracy Rzeszy; w trakcie II wojny światowej pomagała Wehrmachtowi). Pan Dariusz ustalił też, że wszystkie rzeczy RAD-u miały zostać wrzucone do jeziora podczas ewakuacji przed zbliżającym się frontem.

W zakupionym albumie znalazły się unikalne, nigdzie dotąd niedostępne zdjęcia Tempelburga z okresu wojennego. Większość z nich dotyczy działalności militarnej. Na fotografiach jest też siedziba dawnego RAD-u, który zlokalizowany był w budynku dzisiejszych warsztatów przy ulicy Wałeckiej. Widać nawet bruk uliczny, który jest tam i dziś. Zdjęcia sukcesywnie publikuje na swoim profilu fb Stowarzyszenie Historyczno – Kulturalne Tempelburg.

Uwagę odkrywców z „Tempelburga” przykuło jednak zdjęcie jeziora Drawsko. Widać na nim jakiś ciemny obiekt. Nie przypomina on tradycyjnej łodzi, lecz jeden z poszukiwanych miniaturowych okrętów podwodnych. Według czaplineckiej legendy miejskiej na dnie jeziora mają spoczywać co najmniej dwa takie pojazdy, które zatopić mieli sami wycofujący się Niemcy. Sprawdzenie tej legendy jest osią Akcji „Jezioro Tajemnic”.

Zdjęcie wysłano m.in. do Gabrieli Patrzyńskiej (Uniwersytet Wrocławski – Instytut dziennikarstwa i komunikacji społecznej), która przeprowadziła jego renowację. Efekt – poniżej.
W jej wyniku uzyskano wyraźniejszy obraz kontury obiektu, a także drugiego (sic!), znajdującego się w niewielkiej odległości za nim.

Wkrótce kolejne informacje.

Tekst i zdjęcia: [jeziorotajemnic.pl]