Zamknij
REKLAMA

Bilet kinowy z 1945 roku

18.25, 05.07.2022 Aktualizacja: 18.53, 05.07.2022
REKLAMA
Jednym z bardziej niezwykłych obiektów, które można oglądać w Izbie Regionalnej Biblioteki w Drawsku Pomorskim jest bilet kinowy z 1945 roku, który umożliwiał obejrzenie filmu w Kinie Capitol, które funkcjonowało w Dramburgu w latach 1931-1945. Jednym z bardziej niezwykłych obiektów, które można oglądać w Izbie Regionalnej Biblioteki w Drawsku Pomorskim jest bilet kinowy z 1945 roku, który umożliwiał obejrzenie filmu w Kinie Capitol, które funkcjonowało w Dramburgu w latach 1931-1945. Bilet wraz z innymi obiektami związanymi z historią naszego miasta został pozyskany podczas wizyty polskiej delegacji w partnerskim mieście Bad Bramstedt we wrześniu ubiegłego roku. Niech ten interesujący fragment minionej codzienności będzie pretekstem do przypomnienia historii drawskiego kina.

Budowa miejskiego kina rozpoczęła się w 1930 roku. Jego siedziba miała znajdować się na pustym i nieco podmokłym jeszcze wtedy placu po prawej stronie ulicy Bahnhofstraße (obecna ul. Dworcowa) idąc w kierunku dworca kolejowego, za placem imienia burmistrza Meyera (dzisiejszy plac Elizy Orzeszkowej), a przed gruntami należącymi do Heinricha Neriusa (obszar dzisiejszego Gimnazjum). Właścicielem "Kina Capitol" był Georg Wandtke.

Budynek kina był w tamtym czasie całkiem nowoczesnym założeniem, na parterze znajdowała się kasa, przestronny hall oraz sala kinowa z 377 miejscami do siedzenia. W hallu oraz przed kinem znajdowały się gabloty, w których umieszczano plakaty oraz fotosy z najnowszych filmów. Na piętrze budynku znajdowało się mieszkanie właściciela.

Fotele w sali kinowej początkowo były przedzielone horyzontalnym przejściem, z którego jednak później zrezygnowano i ustawiono je w kształt łuku, aby zapewnić widzom lepszą widoczność ekranu. W kinowej kasie pracowała Ella Lück, podczas gdy jej brat Heinz - zawsze w szykownej liberii - sprawdzał bilety przy wejściu do sali głównej.

Bilety na film można było także zakupić w przedsprzedaży w mieszkaniu właściciela kina. Kinooperatorem był Walter Rach.

Kino Capitol posiadało trzy rodzaje miejsc: miejsca w środkowej strefie (Sperrsitz), miejsca pierwszej klasy oraz miejsca drugiej klasy. Ich ceny wynosiły kolejno 1,20 marki, 90 fenigów i 60 fenigów. Poza miejscami drugiej klasy, wszystkie inne były numerowane. Bilet, który można oglądać w Izbie Regionalnej drawskiej Biblioteki kosztował pół marki, co może świadczyć o obniżce ceny najtańszego biletu w ostatnim roku II wojny światowej z 60 do 50 fenigów.

Seanse w kinie odbywały się od piątku do poniedziałku. Wieczorny seans rozpoczynał się około godziny 20:15. W każdy piątek następowała zmiana repertuaru. W niedzielne popołudnia (ok. godziny 16:00) organizowano specjalne seanse dla najmłodszych dzieci, wstęp kosztował wówczas tylko 30 fenigów. Z biegiem czasu, w niedzielne przedpołudnia organizowano także seanse dla młodzieży.

Największym zainteresowaniem cieszyły się jednak filmy wyświetlane wieczorem. Przychodziła na nie również młodzież, a z racji tego, że nawet 60 fenigów stanowiło już wówczas całkiem pokaźną kwotę, najczęściej decydowali się oni na miejsca drugiej klasy. Wpuszczanie widzów rozpoczynało się zawsze o 19:30.


Urlich Schmidt, wspominając spędzone w Dramburgu młodzieńcze lata pisze: Jeżeli chcieliśmy zająć dobre miejsca i siedzieć chociaż w 6 rzędzie musieliśmy być obecni na miejscu tuż po otwarciu sali kinowej. Rzędom foteli z przodu nadaliśmy nazwę "Rasiersessel" (czyli "krzeseł fryzjerskich", na których oglądanie filmu wiązało się ze sporym dyskomfortem związanym ze zbytnią bliskością ekranu). Najczęściej chodziłem do kina z przyjaciółmi lub znajomymi z klasy. Czasem zdarzało się nam na 19.30 przynosić książki, aby przez pozostałe do seansu 45 minut pouczyć się trochę na następny dzień. Zwykle jednak nauka nie była możliwa ze względu na grającą głośno muzykę oraz gwar i rozmowy schodzących się widzów. Spory nacisk położony był na kontrolowanie wieku młodszych widzów - czasami bowiem wyświetlano filmy, które przeznaczone były tylko dla dorosłych. Sam jednak nigdy na takim seansie nie byłem. W młodości bardzo się wszyscy interesowaliśmy filmami i aktorami. Zbieraliśmy nawet ich zdjęcia, które dołączane były do paczek papierosów "Juno". Pamiętam, że jako dzieciaki zawsze prosiliśmy palących dorosłych o te fotografie, a później wymienialiśmy się nimi. Dążyliśmy do tego aby zebrać wszystkie zdjęcia z serii i ułożyć je w kompletny album.

O premierowym filmie pisze Jarosław Leszczełowski w publikacji "Krótka opowieść o drawskiej kulturze": Był to nie lada szlagier z doskonałą obsadą aktorską. Film trwał 91 minut i dozwolony był od lat sześciu. Ta popularna komedia miała swoją premierę w Niemczech 3 marca 1931 r., więc dotarła do Drawska bardzo szybko. Film opowiadał dość typową historyjkę, która zaczynała się na wielkim balu. Młody porucznik poznał tam piękną księżniczkę. Młodzi ludzie zakochują się, ale podają sobie fałszywe nazwiska. Księżniczka podaje się za manikiurzystkę, a oficer za sprzedawcę w delikatesach. Zachowanie takie skutkuje późniejszymi perypetiami, ale wszystko kończy się oczywiście happy endem.

Po zdobyciu miasta przez wojska polsko-radzieckie w marcu 1945 roku kino nie ucierpiało. Co więcej miał miejsce jego dość szybki rozruch, ponieważ już 11 maja 1945 roku obiekt został ponownie otwarty, jednak wyłącznie dla Rosjan i Polaków.

Jarosław Leszczełowski pisze dalej: W czerwcu 1945 roku poważnym ciosem dla miłośników kina było zakwaterowanie w Drawsku Pomorskim radzieckiej dywizji piechoty. Kino znalazło się w tej części miasta, która została zajęta przez Rosjan. Polscy urzędnicy byli bezceremonialnie wyrzucani z zajętych wcześniej mieszkań. Brak wiadomości o tym, czy kino przestało być wtedy dostępne dla polskich osadników, wiadomo natomiast, że przed odejściem dywizji cała kinowa aparatura została zdemontowana i wywieziona do Rosji.

Okres ten wspomina Bogdan Waldemar Jasiński: W latach 1945 i 1946 kino było tylko dla Rosjan. Ale nas, małych kilkunastoletnich chłopców często za małym "okupem" (3 lub 4 papierosy) wartownicy na szlabanie wpuszczali. Żołnierze idąc w szeregu do kina często brali nas w środek maszerujących. (...) Podczas seansu sala była wypełniona widzami dosłownie po brzegi. W przejściach po boku sali wszystkie miejsca wypełnione na stojąco, a przed samym ekranem na siedząco. Na obudowach grzejników (boczna ściana) też wszystkie "miejsca" były zajęte. Oba wyjścia z sali podczas seansu musiały być otwarte lub uchylone jako "aklimatyzacja" nie tylko z powodu palonych "w rękawie papierosów". Często zrywały się taśmy wtedy na sali rozlegał się krzyk, gwizdy, tupanie. Podobnie było przy wyświetlaniu scen miłosnych lub gdy przy zmianie szpuli film został wyświetlany "do góry nogami". Filmy były w języku rosyjskim ale nam to nie przeszkadzało. W okresie letnim w połowie filmu była przerwa "na papierosa" i ostudzenie aparatury. 1,5 godzinny film zwykle trwał ponad dwie godziny. (...) Rosjanie z kina wywieźli wszystko co można było zabrać. Siedzenia (krzesła), obicia ze ścian, aparaturę, ekran.

O kinie po opuszczeniu miasta przez Rosjan pisze dalej Jarosław Leszczełowski: W czerwcu 1946 roku dywizja przekazała zdewastowane i zrujnowane kino Capitol polskim władzom miejskim. Polskie władze lokalne podjęły starania w celu pozyskania nowej aparatury kinowej i innego niezbędnego wyposażenia. Wysiłki te zakończyły się dość szybko pełnym sukcesem, gdyż już pod koniec lat czterdziestych wymieniono kino Mewa w Złocieńcu oraz kino Sokół w Drawsku Pomorskim, jako pierwsze placówki kulturalne w powiecie. Później kino Sokół zostało przemianowane na kino Drawa.

Kino Drawa działało z powodzeniem przez kolejne dekady stanowiąc bardzo ważne miejsce dla wielu mieszkańców Drawska. Czas ten wspomina Bogdan Waldemar Jasiński: W latach powojennych była to największa codzienna rozrywka w Drawsku. Repertuar w większości stanowiły filmy radzieckie, polskie, francuskie i inne. Gdy grali dobry film - szczególnie western lub wojenny - organizowano dwa a nawet trzy seanse. Kolejka za biletami sięgała prawie do rogu ulicy. Pod kasą był ścisk jak na kolei PKP przed świętami. Do kina chodziło się na każdy film, nawet na "Lenina w Październiku" lub "Czarodzieja sadów" - film o Miczurinie i jego krzyżowaniu drzew owocowych w sadach. W latach 50. kierowniczką kina była Maria Kuberska, a kasjerką Irena Gornowska.

Ze względu na zły stan techniczny i brak aparatury umożliwiającej wyświetlanie filmów w nowej technologii kino zostało zamknięte w 2005 roku, a ostatni seans miał miejsce 28 sierpnia tego roku.

W 2012 roku zakończyła się realizacja projektu "Przebudowa kina Drawa na Centrum Kultury w Drawsku Pomorskim", a do Drawska Pomorskiego po 7 latach wróciło kino stacjonarne.



Pierwsza projekcja filmowa adresowana była do najmłodszych mieszkańców miasta - 10 listopada o godz. 13.00 w technologii 3D wyświetlony został film "Asterix i Obelix. W służbie Jej Królewskiej Mości". Również 10 listopada po raz pierwszy w sali kinowo-teatralnej zabrzmiała muzyka. O godzinie 18:00 odbył się tu koncert Zbigniewa Wodeckiego. W niedzielę o godzinie 17:00 w Centrum Kultury wystąpił Maciej Markiewicz w koncercie z okazji Dnia Niepodległości. O godzinie 20:00 dorośli mogli obejrzeć premierowy film pt. "Obława". Poniedziałek w nowootwartym Centrum Kultury był dniem otwartym.

Centrum Kultury w Drawsku Pomorskim nadano imię Eugeniusza Poniatowskiego, wieloletniego dyrektora Szkoły Podstawowej nr 1 w Drawsku Pomorskim. W uzasadnieniu nadania imienia czytamy: Jego pasją była muzyka, którą potrafił zaszczepić swoim wychowankom, budził ich wiarę we własne możliwości, przywiązywał wagę do wychowania dzieci i młodzieży w duchu patriotyzmu i poszanowania tradycji. Przez 30 lat prowadził zespół mandolinistów, który zdobywał w całym kraju liczne nagrody i wyróżnienia. W pamięci wychowanków zapisał się jako wspaniały nauczyciel, wychowawca, przyjaciel, wybitnie uzdolniony, a przy tym niezwykle skromny i dobry człowiek. Był prawdziwym autorytetem dla wielu pokoleń drawszczan. Dowodem na to jest przyznanie mu przez dzieci tytułu Kawalera Orderu Uśmiechu. Nadanie imienia Eugeniusza Poniatowskiego Centrum Kultury w Drawsku Pomorskim będzie niewątpliwym zaszczytem dla środowiska drawskiej kultury.

Bibliografia:
"Die Capitol-Lichtspiele in Dramburg", Urlich Schmidt, Dramburger Kreisblatt, nr 1/1992, Jahrgang 24, s. 8. "Krótka opowieść o drawskiej kulturze", Jarosław Leszczełowski,


Tekst: Tomasz Choroba



Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%