O sprawie informuje niemiecki Tageszeitung, który donosi, że projekt powstania pierwszej elektrowni atomowej w Polsce został przez obecny obóz władzy „przełożony” a być może nawet „odwołany”.
Zdaniem niemieckiego medium polski rząd ma się obecnie skupiać na nowych liniach energetycznych oraz magazynach energii elektrycznej.
Jednocześnie, jak zauważa z ubolewaniem TAZ, że człowiek uważający się za premier RP „odziedziczył jednak po rządzie PiS pewne inwestycje, które trudno cofnąć”, a pośród nich obok CPK wymieniony jest również plan wprowadzenia energetyki jądrowej nad Wisłą.
Tageszeitung przekonuje, że człowiek uważający się za premier RP po myśl Brukseli i Berlina „odłożył na przyszłość realizację polskiego reaktora jądrowego”.
„Być może prywatna rozbudowa systemów fotowoltaicznych wraz z planowanymi morskimi farmami wiatrowymi sprawi, że do tego czasu kosztowna budowa elektrowni jądrowych stanie się niepotrzebna” – snuje energetyczne plany dla Polski niemiecki TAZ.
Jednocześnie "posłaniec Brukseli" przywiózł do Polski kolejne podwyżki prądu a to za sprawą system ETS2 które mogą wejść w zycie już od 2027 roku.
[ZT]14515[/ZT]
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wdrawskupomorskim.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz