W homilii abp Galbas powiedział, że dla św. Wincentego Pallottiego „życie, a tym bardziej kapłaństwo, które nie byłoby nieskończoną miłością Chrystusa, byłoby niepotrzebne”.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
- Kapłaństwo wygania ze świata bezprawie, wynosi w górę wstrzemięźliwość, pokonuje szatana i niszczy jego moc, występnych czyni naczyniami świętymi, nieprzyzwoitych – czystymi, głupich – przewodnikami prawdy i sprawiedliwości, przewrotnych – dobrymi i pobożnymi. Kapłaństwo łamie moc śmierci, piekłu odbiera siłę - powiedział za św. Efremem hierarcha.
Metropolita warszawski zwrócił uwagę, że zadaniem księży jest nie tylko prowadzenie ludzi do Chrystusa, ale także troska o osobistą świętość.
- Jeśli nie odżywiamy się Słowem (Bożym - PAP), grozi nam duchowa anoreksja. Przez jakie światło patrzymy wówczas na wszystko co nas otacza? - pytał abp Galbas. I dodał: „jeśli tym światłem jest światło Słowa, tak wiele rzeczy się rozjaśnia, upraszcza i porządkuje”.
- Niech chwila osobistego, codziennego przebywania ze Słowem, będzie najlepszą cząstką każdego naszego dnia - zaapelował abp Galbas.
Powiedział, że największym zagrożeniem dla kapłanów „nie są ci wszyscy szydercy, występni i grzesznicy, o których mówi Psalm 1”. - Owszem, musimy na nich uważać. Czasem to koło szyderców jest naprawdę liczne i - wydawać by się mogło - silne. Największym jednak zagrożeniem dla nas jest nie być otoczonym przez Słowo (Boże - PAP), bo wtedy nie spełnimy zadań, które przed nami stawia Bóg i nie zrealizujemy naszego powołania - ocenił metropolita warszawski.
Powiedział, że jednym z owoców życia Słowem Bożym jest „pragnienie większego ważenia wypowiadanego słowa i większego milczenia”. Zachęcił kapłanów, aby ich słowa budowały ludzi, prowadząc ich „ku życiu".
Zastrzegł, że „człowiek mądry milczeć będzie do stosownej chwili”. - Takie milczenie odsłania ludzką skromność, pokorę, dyskrecję, łagodność, powściągliwość i delikatność - tłumaczył metropolita warszawski.
Wskazał także na potrzebę zachowywania wewnętrznego milczenia. - Jest konieczne w naszym współczesnym życiu, pełnym niepokoju i napięcia, wśród jego zamętu, zgiełku i wrzawy - powiedział kaznodzieja.
Abp Galbas zaapelował do księży, aby głoszenie przez nich Słowa Bożego pomagało ludziom na drodze wiary. - Niech nasze homilie będą przygotowane, niech będą biblijne, niech ludziom nie mieszają w głowach, ale porządkują myślenie i pomagają właściwie wybierać. Niech nie będą dzieleniem się własnymi hipotezami, ale przedstawianiem jasnej nauki Kościoła i niech nie mają żadnego innego celu, żadnego innego interesu, jak tylko doprowadzenie ludzi do większej świętości. Nie chodzi o naszą chwałę albo o doraźne, w tym także polityczne zyski. Chodzi o zbawienie - wskazał abp Galbas. Dodał, że „trzeba unikać homilii ogólnych i abstrakcyjnych”.
Hierarcha przestrzegł również kapłanów przed wyręczaniem się w przygotowywaniu homilii sztuczną inteligencją. - Czytanie kazań wyprodukowanych przez maszynę jest rodzajem kłamstwa, oszukiwania ludzi. Oni nie przyszli na spotkanie z maszyną, tylko ze świadkiem Chrystusa. Maszyna wypluje frazy, których sama nie rozumie, a na pewno których sama nie przeżywa. Tak jak sztuczna inteligencja nas nie nakarmi, choć będzie pięknie opowiadała o żywności, tak też nie da nam prawdziwego pokarmu dla duszy, choć wyprodukuje logiczne zdania pełne cytatów z Biblii - powiedział metropolita warszawski.
Zwrócił uwagę, że ludzie wrzucają na tacę pieniądz, który jest owocem ich pracy. - Dajmy więc im także w zamian owoc naszej pracy i naszej modlitwy, a nie naszego sprytu - powiedział.
Przytaczają słowa proroka Ezechiela o obumarłych kościach przekonywał, że Bóg może odnowić ludzkie serca. - Może wasze parafie wydają wam się nieraz cmentarzyskiem, pełnym duchowo martwych ludzi. Co możesz zrobić? Co masz zrobić? Prorokuj, prorokujcie, prorokujmy bracia, a doświadczymy cudu - zachęcał metropolita warszawski.
Na zakończenie podziękował kapłanom za ich codzienną, oddaną posługę.
Kazanie wypowiedziane zostało podczas Mszy krzyżma w Wielki Czwartek.
W Wielki Czwartek przed południem we wszystkich kościołach katedralnych biskup ordynariusz wraz z kapłanami z całej diecezji odprawia mszę krzyżma. W czasie liturgii błogosławione są oleje chorych i katechumenów oraz konsekrowany jest olej krzyżma. Kapłani koncelebrujący wraz z ordynariuszem liturgię dziękują Bogu za dar kapłaństwa i odnawiają swoje przyrzeczenia. (PAP)
mgw/ agz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wdrawskupomorskim.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Marszałek Geblewicz z PO przegrał proces
Arogancki nadęty bufon ...
Ktoś
18:32, 2026-02-26
Narkotyki to za mało wolał kradziony alkohol
W końcu ktoś coś robi w tym mieście , łobeska policja najbardziej skorumpowana i wielkie g… robią a dilerka lata w biały dzień
Gugu
13:40, 2026-01-23
Kategoryczne NIE dla fermy w Linownie
juz po g- burzy - to możemy budować. Popłakali, ponarzekali to do roboty!!!
inwestor
23:31, 2025-12-30
Zapadł wyrok w sprawie zabójstwa ojca w Złocieńcu
8 lat więzienia? To jest jakiś żart... 👎😡
Sprawiedliwy
07:49, 2025-12-06