Polecamy

Zamknij
PILNE!

Dodaj komentarz

Abp Galbas: w kazaniach nie chodzi o własną chwałę czy polityczne zyski, ale o zbawienie ludzi

PAP 13:38, 19.04.2026 Aktualizacja: 13:42, 19.04.2026
Skomentuj Abp Galbas: w kazaniach nie chodzi o własną chwałę czy polityczne zyski, ale o zba Zdjęcie: Abp Adrian Galbas SAC/FB

Liturgii w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela przewodniczył abp Adrian Galbas. Eucharystię koncelebrował nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi, kard. Kazimierz Nycz, biskupi pomocniczy archidiecezji: Rafał Markowski, Michał Janocha i Piotr Jarecki oraz kapłani i zakonnicy z archidiecezji warszawskiej.

W homilii abp Galbas powiedział, że dla św. Wincentego Pallottiego „życie, a tym bardziej kapłaństwo, które nie byłoby nieskończoną miłością Chrystusa, byłoby niepotrzebne”.

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

- Kapłaństwo wygania ze świata bezprawie, wynosi w górę wstrzemięźliwość, pokonuje szatana i niszczy jego moc, występnych czyni naczyniami świętymi, nieprzyzwoitych – czystymi, głupich – przewodnikami prawdy i sprawiedliwości, przewrotnych – dobrymi i pobożnymi. Kapłaństwo łamie moc śmierci, piekłu odbiera siłę - powiedział za św. Efremem hierarcha.

Metropolita warszawski zwrócił uwagę, że zadaniem księży jest nie tylko prowadzenie ludzi do Chrystusa, ale także troska o osobistą świętość.

- Jeśli nie odżywiamy się Słowem (Bożym - PAP), grozi nam duchowa anoreksja. Przez jakie światło patrzymy wówczas na wszystko co nas otacza? - pytał abp Galbas. I dodał: „jeśli tym światłem jest światło Słowa, tak wiele rzeczy się rozjaśnia, upraszcza i porządkuje”.

- Niech chwila osobistego, codziennego przebywania ze Słowem, będzie najlepszą cząstką każdego naszego dnia - zaapelował abp Galbas.

Powiedział, że największym zagrożeniem dla kapłanów „nie są ci wszyscy szydercy, występni i grzesznicy, o których mówi Psalm 1”. - Owszem, musimy na nich uważać. Czasem to koło szyderców jest naprawdę liczne i - wydawać by się mogło - silne. Największym jednak zagrożeniem dla nas jest nie być otoczonym przez Słowo (Boże - PAP), bo wtedy nie spełnimy zadań, które przed nami stawia Bóg i nie zrealizujemy naszego powołania - ocenił metropolita warszawski.

Powiedział, że jednym z owoców życia Słowem Bożym jest „pragnienie większego ważenia wypowiadanego słowa i większego milczenia”. Zachęcił kapłanów, aby ich słowa budowały ludzi, prowadząc ich „ku życiu".

Zastrzegł, że „człowiek mądry milczeć będzie do stosownej chwili”. - Takie milczenie odsłania ludzką skromność, pokorę, dyskrecję, łagodność, powściągliwość i delikatność - tłumaczył metropolita warszawski.

Wskazał także na potrzebę zachowywania wewnętrznego milczenia. - Jest konieczne w naszym współczesnym życiu, pełnym niepokoju i napięcia, wśród jego zamętu, zgiełku i wrzawy - powiedział kaznodzieja.

Abp Galbas zaapelował do księży, aby głoszenie przez nich Słowa Bożego pomagało ludziom na drodze wiary. - Niech nasze homilie będą przygotowane, niech będą biblijne, niech ludziom nie mieszają w głowach, ale porządkują myślenie i pomagają właściwie wybierać. Niech nie będą dzieleniem się własnymi hipotezami, ale przedstawianiem jasnej nauki Kościoła i niech nie mają żadnego innego celu, żadnego innego interesu, jak tylko doprowadzenie ludzi do większej świętości. Nie chodzi o naszą chwałę albo o doraźne, w tym także polityczne zyski. Chodzi o zbawienie - wskazał abp Galbas. Dodał, że „trzeba unikać homilii ogólnych i abstrakcyjnych”.

Hierarcha przestrzegł również kapłanów przed wyręczaniem się w przygotowywaniu homilii sztuczną inteligencją. - Czytanie kazań wyprodukowanych przez maszynę jest rodzajem kłamstwa, oszukiwania ludzi. Oni nie przyszli na spotkanie z maszyną, tylko ze świadkiem Chrystusa. Maszyna wypluje frazy, których sama nie rozumie, a na pewno których sama nie przeżywa. Tak jak sztuczna inteligencja nas nie nakarmi, choć będzie pięknie opowiadała o żywności, tak też nie da nam prawdziwego pokarmu dla duszy, choć wyprodukuje logiczne zdania pełne cytatów z Biblii - powiedział metropolita warszawski.

Zwrócił uwagę, że ludzie wrzucają na tacę pieniądz, który jest owocem ich pracy. - Dajmy więc im także w zamian owoc naszej pracy i naszej modlitwy, a nie naszego sprytu - powiedział.

Przytaczają słowa proroka Ezechiela o obumarłych kościach przekonywał, że Bóg może odnowić ludzkie serca. - Może wasze parafie wydają wam się nieraz cmentarzyskiem, pełnym duchowo martwych ludzi. Co możesz zrobić? Co masz zrobić? Prorokuj, prorokujcie, prorokujmy bracia, a doświadczymy cudu - zachęcał metropolita warszawski.

Na zakończenie podziękował kapłanom za ich codzienną, oddaną posługę.

Kazanie wypowiedziane zostało podczas Mszy krzyżma w Wielki Czwartek.

W Wielki Czwartek przed południem we wszystkich kościołach katedralnych biskup ordynariusz wraz z kapłanami z całej diecezji odprawia mszę krzyżma. W czasie liturgii błogosławione są oleje chorych i katechumenów oraz konsekrowany jest olej krzyżma. Kapłani koncelebrujący wraz z ordynariuszem liturgię dziękują Bogu za dar kapłaństwa i odnawiają swoje przyrzeczenia. (PAP)

mgw/ agz/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wdrawskupomorskim.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%