Zamknij
REKLAMA

W jeziorze utonął 2-letni chłopiec. Prokuratura wciąż czeka na dokumenty

08.37, 22.11.2022 PAP
Skomentuj PAP
REKLAMA

Prokuratura podejmie decyzję o złożeniu apelacji po zapoznaniu się uzasadnieniem sądu - powiedział PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler odnosząc się do wyroku skazującego na pół roku więzienia w zawieszeniu rodziców chłopca, który utonął w jeziorze.

Do tragedii doszło w lipcu 2021 r. nad jeziorem w ośrodku wypoczynkowym w wielkopolskim Antoninie. W jednym z domków letniskowych przebywało małżeństwo Ukraińców z dwulatkiem. Dzień przed tragedią rodzice brali udział w imprezie, na której bawili się do piątej nad ranem. Po powrocie położyli się spać, nie zamykając drzwi na klucz.

- W tym czasie chłopczyk wyszedł z domku, przeszedł kilkaset metrów na plażę i wszedł na pomost, z którego spadł do jeziora i utonął. Ciało dziecka dostrzegła kobieta spacerująca po pomoście. Wezwani na pomoc ratownicy podjęli reanimację, ale bezskutecznie. Rodzice nadal spali

- informuje Polska Agencja Prasowa.

Wezwani na miejsce zdarzenia policjanci ustalili, że 30-letnia matka chłopca miała blisko 2 promile alkoholu w organizmie, jej 34-letni mąż około 0,08 promila; zgodnie z przepisami kodeksu karnego był trzeźwy.

Śledztwo w sprawie wszczęła Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wlkp. Sekcja zwłok dwulatka wykazała, że zmarł z powodu gwałtownego uduszenia. Rodzicom postawiono zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Z mocy ustawy byli odpowiedzialni za opiekę i czuwanie nad małym dzieckiem. Oboje przyznali się do zarzucanego im czynu - informował wówczas rzecznik ostrowskiej prokuratury.

Rodzicom groziło do pięciu lat więzienia. Sąd Rejonowy w Ostrowie Wlkp. skazał małżonków na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Prokuratura - jak powiedział PAP Maciej Meler - wnioskowała o rok więzienia w zawieszeniu. Dlatego - dodał - po zapoznaniu się uzasadnieniem prokurator podejmie decyzję, czy będzie apelował w sprawie.

Prokurator przyznał, że kara może wydawać niska, ale "zawsze konkretnej ocenie poddawane są okoliczności zdarzenia. Sąd sprawdza okoliczności zawinienia, a więc czy jest to wina umyślna czy nie, jak również okoliczności związane z przebiegiem tego zdarzenia" - oświadczył. Dodał, że "finalną oceną jest tragedia tych osób, którą należy wziąć przy wymiarze kary, oni stracili swoje dziecko" - podkreślił.

(PAP)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%