Polecamy

Zamknij
PILNE!

Dodaj komentarz

Abp Galbas: kiedy zrozumiemy, że Eucharystia nas ocala, będziemy chcieli w niej uczestniczyć

PAP 21:18, 02.04.2026 Aktualizacja: 21:43, 02.04.2026
Skomentuj Abp Galbas: kiedy zrozumiemy, że Eucharystia nas ocala, będziemy chcieli w niej uc Zdjęcie: Tomasz Jasyk [Magazyn Drawski]

W Wielki Czwartek wieczorem metropolita warszawski abp Adrian Galbas przewodniczył mszy Wieczerzy Pańskiej.

Zaznaczył w homilii, że „nie ma Eucharystii bez kapłaństwa; jak nie ma księdza, to nie ma Eucharystii”.

– Ale też nie ma kapłaństwa bez Eucharystii. Jeśliby ksiądz nie był skupiony wokół Eucharystii, jeśliby jego życie nie było skupione wokół Eucharystii, to bardzo szybko taki ksiądz popadnie w ruinę. Jego pragnienia staną się bardzo szybko pragnieniami przyziemnymi, pragnieniami tego świata. I coraz bardziej będzie popadał w lichość, a ostatecznie duchowo obumrze i będzie niebezpieczny dla innych, a nieszczęśliwy wobec siebie – powiedział.

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"3282"}

Jak wyjaśnił, Eucharystia „to nie jest jeden z cennych darów Chrystusa, ale to jest dar najcenniejszy”.

– Eucharystia to nie jest dar od Jezusa, ale dar z Jezusa, z Niego samego. Za każdym razem, gdziekolwiek na Ziemi Kościół sprawuje mszę świętą, tam obecny jest Chrystus, prawdziwy i rzeczywisty – podkreślił.

Hierarcha zaznaczył, że każda Eucharystia jest jednocześnie ofiarą i ucztą.

Przypomniał ofiarę, którą Żydzi tuż przed wyzwoleniem z niewoli egipskiej składali z baranka bez skazy. Wyjaśnił, że krwią tego baranka Żydzi oznaczali drzwi swoich domów, co było znakiem dla anioła śmierci, że ci ludzie mają zostać ocaleni.

Zaznaczył, że na pamiątkę tego wydarzenia do dziś pobożni Żydzi co roku obchodzą święto Paschy, podczas którego spożywają mięso z baranka, niekwaszony chleb i gorzkie zioła, przypominające gorycz pobytu w niewoli. Dodał, że tego dnia Żydzi śpiewają psalm 116: „Czym się Panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył? Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pana”.

– My ten psalm też dzisiaj śpiewamy, ale w refrenie tego psalmu powiedzieliśmy coś nowego: „kielich przymierza to krew Zbawiciela”. Już nie krew zwierzęcia, baranka, ale krew Tego, o którym Jan Chrzciciel powie: to jest Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. Tamten był barankiem bez skazy, Chrystus jest bez grzechu (...). Już nie krew baranka, ale krew Zbawiciela chroni nas, chroni nasze życie, zabezpiecza je przed wiekuistą śmiercią – stwierdził abp Galbas.

Hierarcha podkreślił, że kiedy zrozumiemy, że Eucharystia nas ocala, to będziemy chcieli w niej uczestniczyć nie z obowiązku, który jest nakazany z zewnątrz, tylko „dlatego, że to jest konieczne, by ochronić nasze życie”.

– Słyszeliśmy, że każda msza święta, sakrament Eucharystii, to jest uczta miłości. Mamy się tu uczyć miłości. Uczta – w tym słowie jest hojność, jest wielkość. Uczty się nie robi z puszki szprotek i z kawałka chleba. Uczta to jest wiele. I taka jest uczta miłości. Wiele miłości jest w czasie każdej mszy świętej – zastrzegł.

Metropolita warszawski nawiązał również do obrzędu umywania nóg (mandatum), którego w czasie liturgii Wieczerzy Pańskiej dokonują księża, naśladując gest Chrystusa, który w Wieczerniku umył nogi apostołom.

– Ten, który będzie za chwilę wywyższony ponad niebem i Ziemią, schyla się do ziemi. Dotyka tego, co w człowieku przyziemne: stóp, tego, co styka się z brudem i ziemią (...). To jest miłość, że Chrystus chce dotknąć w nas – i to robi w czasie każdej mszy świętej – tego wszystkiego, czego się wstydzimy pokazać, tego, co jest w nas pobrudzone, pogniecione, co jest wstydliwe – podkreślił.

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

Według arcybiskupa Chrystus zrobił to również po to, by dać nam przykład, abyśmy „umieli się przed drugim schylić, ustąpić drugiemu, by umieć przed drugim zamilknąć”.

– My po każdej mszy świętej wychodzimy z kościoła. Ale chodzi też o to, żeby msza święta wychodziła z nas, żeby promieniowała właśnie ta uczta miłości – zastrzegł.

Abp Galbas wyjaśnił, że Eucharystia to także uobecnienie tego wszystkiego, co wydarzyło się wtedy na Golgocie.

– My teraz jesteśmy na Golgocie. Nie przyszliśmy do muzeum z artefaktami, nie przyszliśmy do jakiegoś skansenu. Jesteśmy na Golgocie – stwierdził.

– Mój profesor z łaciny, już nieżyjący ksiądz Józef Lisiak, świetnie znający Biblię, nigdy nie pojechał do Ziemi Świętej. Mówimy: księże profesorze, czemu ksiądz tam nie chce jechać? A on odpowiadał: a po co? Mam iść do Bazyliki Grobu (Świętego) po to, żeby widzieć miejsce Golgoty sprzed wieków? Ja mogę przejść trzy kroki do mojej kaplicy i mam dzisiaj Golgotę – wspominał duchowny.

Dlatego – zdaniem metropolity warszawskiego – wszyscy, którzy nie chcą uczestniczyć w misterium mszy św. „sami sobie wyrządzają krzywdę”.

Liturgia Wielkiego Czwartku rozpoczyna Triduum Paschalne, czyli misterium męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Według Ewangelii w Wielki Czwartek Jezus spożył z uczniami swoją ostatnią wieczerzę przed ukrzyżowaniem. W tym dniu Chrystus ustanowił sakrament Eucharystii i kapłaństwa.(PAP)

iżu/ akar/

 

::news{"type":"see-also","item":"18864"}

 

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wdrawskupomorskim.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%