Zdaniem prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Niewydolnością Serca dr Marty Oleksy-Kałużnej najważniejsze przyczyny to starzenie się społeczeństwa, otyłość, mała ilość ruchu, więcej stresu i problemów psychicznych. – Jednocześnie coraz lepiej leczymy ostre stany kardiologiczne, m.in. zawały serca, wykonujemy zabiegi np. na zastawkach serca, co wyraźnie przedłuża życie pacjentom. Oznacza to, że zwiększamy populację osób w starszym wieku z chorobami sercowo-naczyniowymi – powiedziała dr Oleksy-Kałużna.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Dolegliwości, z jakimi najczęściej zgłaszają się do kardiologów chorzy, to ból w klatce piersiowej, duszność, szybkie męczenie się czy kołatanie serca. – Coraz częściej widzimy pacjentów z depresją, lękiem czy przewlekłym stresem. Co ważne, te zaburzenia nie tylko współistnieją z chorobami serca, ale też pogarszają ich przebieg i rokowania. To już nie są dwa oddzielne problemy – zdrowie psychiczne i sercowo-naczyniowe są ze sobą ściśle powiązane – powiedziała specjalistka.
Zwróciła uwagę, że objawy chorób serca można pomylić z atakiem paniki. – Zarówno w chorobach serca, jak i w ataku paniki mogą wystąpić np. ból w klatce piersiowej, duszność, kołatanie serca czy zawroty głowy, a nawet zasłabnięcia. Dlatego zawsze trzeba to dokładnie różnicować – najpierw wykluczamy przyczynę kardiologiczną, a dopiero potem rozważamy tło psychiczne.
Leki psychiatryczne mogą wpływać na ciśnienie i łagodzić objawy niektórych problemów kardiologicznych. Wiele zależy jednak od rodzaju medykamentu, a także indywidualnego stanu zdrowia. – U części pacjentów, zwłaszcza tych, u których nadciśnienie jest silnie związane ze stresem lub lękiem, skuteczne leczenie psychiatryczne może wręcz poprawić kontrolę ciśnienia. Wynika to nie tyle z bezpośredniego działania leku na naczynia, ile z poprawy funkcjonowania psychicznego, redukcji napięcia i lepszego stylu życia – powiedziała dr Oleksy-Kałużna.
Nie jest to jednak regułą. Jak wyjaśniła specjalistka, część leków przeciwdepresyjnych (np. starszej generacji – PAP) może podnosić ciśnienie lub przyspieszać tętno. Dlatego u osób, które zmagają się z zaburzeniami psychicznymi i schorzeniami układu krążenia, tak ważna jest kontrola zarówno kardiologa, jak i psychiatry.
Silny stres powoduje stałe pobudzenie układu nerwowego – rośnie ciśnienie, przyspiesza tętno, zwiększa się poziom kortyzolu i adrenaliny. To z czasem prowadzi do uszkodzenia naczyń, sprzyja miażdżycy i zwiększa ryzyko zawału. Silne emocje mogą nawet bezpośrednio wywołać ostre incydenty sercowe. – Przewlekły stres działa na organizm jak ciągłe „wciśnięcie gazu”. Aktywuje układ współczulny i powoduje stałe wydzielanie hormonów stresu, takich jak adrenalina i kortyzol. Jeśli taki stan utrzymuje się długo, zaczyna uszkadzać śródbłonek naczyń i przyspiesza rozwój miażdżycy – podkreśliła rozmówczyni PAP.
::news{"type":"see-also","item":"19151"}
Dodała, że redukcja stresu ma realne znaczenie kardiologiczne, choć sama w sobie nie zastąpi leczenia innych czynników ryzyka sercowo-naczyniowego, np. nadciśnienia czy hipercholesterolemii, ale jest jego bardzo ważnym uzupełnieniem.
Psychiatra dr Przemysław Łukasiewicz potwierdził w rozmowie z PAP, że rośnie liczba dowodów naukowych wskazujących na związek problemów psychicznych z chorobami układu sercowo-naczyniowego, takimi jak nadciśnienie tętnicze, choroba wieńcowa czy zawał serca.
Według badania EZOP II przeprowadzonego przez Instytut Psychiatrii i Neurologii około 25 proc. dorosłych Polaków doświadcza w ciągu życia zaburzeń psychicznych: to 8–9 milionów osób.
W pierwszym roku po rozpoznaniu zaburzenia psychicznego ryzyko chorób sercowo-naczyniowych rośnie niemal dwukrotnie, co potwierdzają wyniki amerykańskiego badania opublikowanego w „EClinicalMedicine” w 2023 r. Zaburzenia lękowe zwiększają ryzyko nadciśnienia o 40–50 proc. Najwięcej dowodów na powiązanie zaburzeń psychicznych z chorobami serca wykazano dla grupy najczęstszych zaburzeń, tj. depresji i zaburzeń lękowych.
Zdaniem lekarza dobrostan psychiczny przekłada się bezpośrednio na ryzyko rozwoju chorób kardiologicznych, a im wcześniej zadbamy o codzienne nawyki, tym lepiej.
– Zdrowy styl życia obniża ryzyko chorób krążenia. Nic nie zabezpiecza przed nimi tak skutecznie jak odpowiednie jedzenie. Najlepszym wyborem będzie dieta śródziemnomorska, bogata w tłuszcze roślinne. Nowe badania potwierdzają, że żadna z „rewolucyjnych” diet z nią nie wygrywa – wyjaśnił dr Łukasiewicz.
Dr Oleksy-Kałużna powiedziała, że u części pacjentów leczenie zaburzeń lękowych czy depresji rzeczywiście pomaga stabilizować ciśnienie, szczególnie jeśli jego wahania są związane ze stresem. Samo uspokojenie organizmu też ma znaczenie – przewlekły stres jest jednym z ważnych czynników ryzyka chorób serca. Jego redukcja może więc realnie poprawić rokowania.
Leczenie depresji poprawia przestrzeganie zaleceń, styl życia i ogólne funkcjonowanie pacjenta. A to przekłada się na lepsze wyniki leczenia chorób serca i mniejsze ryzyko powikłań.
Alicja Kublicka(PAP)
kub/ akar/
::news{"type":"see-also","item":"19145"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wdrawskupomorskim.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Marszałek Geblewicz z PO przegrał proces
Arogancki nadęty bufon ...
Ktoś
18:32, 2026-02-26
Narkotyki to za mało wolał kradziony alkohol
W końcu ktoś coś robi w tym mieście , łobeska policja najbardziej skorumpowana i wielkie g… robią a dilerka lata w biały dzień
Gugu
13:40, 2026-01-23
Kategoryczne NIE dla fermy w Linownie
juz po g- burzy - to możemy budować. Popłakali, ponarzekali to do roboty!!!
inwestor
23:31, 2025-12-30
Zapadł wyrok w sprawie zabójstwa ojca w Złocieńcu
8 lat więzienia? To jest jakiś żart... 👎😡
Sprawiedliwy
07:49, 2025-12-06